">
pigwowiec4

Pigwowiec

Latem pojawiają się kwiaty – urocze! W zależności od odmiany różowe, białe albo koralowe. Potem owoce – już późną jesienią, w październiku. Nie bez przyczyny – bo właśnie o tej porze roku potrzebne nam są ich właściwości. Siedem razy więcej witaminy C niż cytryna, pektyny, flawonoidy i antocyjany. Wszystko w pigwowcu chroni nas przed utratą energii i przeziębieniem.

Co można zrobić z pigwowców? Chyba lepiej zapytać, czego zrobić się nie da. Konfitury, galaretki – pigwowce, ze względu na dużą zawartość pektyn, są do nich doskonałe. Stanowią też świetny zagęszczacz dżemów i konfitur zrobionych z innych owoców. Teraz czas na picie: syropy, soki, wino, i – last but not least – słynna pigwówka, czyli najlepsza nalewka na świecie. Bez pigwówki żadna zima się obyć nie może. Obieranie pigwowców na przetwory, szczególnie tych drobnych, jest zadaniem na niejeden sezon ulubionego serialu i cóż, wymaga sporo cierpliwości. Owoce są twarde, trudno się je rozkrawa i wydobywa małe pestki. No właśnie – pestki. Nie wyrzucajcie ich! Można nimi nie tylko wypchać dziecięcą zabawkę (jeśli lubicie szyć). Dorośli też jednak mogą zrobić z nich coś pysznego tylko dla siebie – polskie amaretto. Tak właśnie, myślę, że niewiele osób zorientuje się, że pije nalewkę z pigwowców, a nie z migdałów. I teraz być może największe zaskoczenie – z pigwówców można zrobić ser! Kompletnie pyszny, zaskakujący w smaku i zupełnie wegański.

Po jeden z wariantów przepisu na pigwówkę zapraszam tutaj:

http://miastozercy.pl/?p=89

pigwowiec3

 

Pigwowiec
1 głos, średnia: 5.00 (wynik: 98%)

Staram się pokazać, że zbieranie dzikich roślin jest możliwe również w wielkim mieście