Trawy jadalne: włośnica zielona (Setaria viridis) i włośnica sina (Setaria pumila)
No to już przesada! Jeść trawę? No właśnie, to jest chyba to, o co najczęściej są oskarżani zjadacze dzikich roślin – „jedzenie trawy”. No, jeszcze kwiatki rozumiem, liście – OK, ale trawa? Nigdy! Włośnica nie dość, że jest wyjątkowo fotogeniczna, to jeszcze smaczna. Jej ziarniaki można podskubywać na surowo, ale lepiej je ugotować – żeby włoski nie szczypały w gardło. Można ją stosować tak jak każde ziarno – jak kaszę, zagęszczacz do zup albo – po zmieleniu – jak mąkę. Jest z tym trochę pracy, ale za to ile frajdy!
trawy jadalne – autorka Gosia/Miastożercy
cyt. z książki Dzika Kuchnia Łukasza Łuczaja
Kilka gatunków włośnicy, głównie włośnica zielona (dziki ber) i włośnica sina, występują u nas jako chwasty, najczęściej roślin okopowych. Ziarniaki włośnic są bardzo smaczne. (…) Jest to jeden z najsmaczniejszych dzikich plonów, które zbierałem.




