skip to Main Content
Pieprz Różowy – Smaczna Ochrona Komórek Nerwowych

Pieprz różowy – smaczna ochrona komórek nerwowych

Wielbiciele goździków dobrze wiedzą, że przyprawy kuchenne stosujemy nie tylko dla smaku, lecz także dla zdrowia. Dbają o nasze zdrowie, bez przykrej etykiety „lekarstwa” – tworzą bukiet smaku codziennych potraw, mają eleganckie kształty, ciekawe kolory i często towarzyszy im aura tajemnicy.

Pieprz różowy Shinus terebinthifolia lub Shinus molle to mistrz pierwszego planu, choć najczęściej występuje incognito w mieszance pieprzu kolorowego. Zajrzyj do swojej. Po pierwsze widać jaskrawoczerwone kulki – to właśnie pieprz różowy. Przyjrzyj się kulkom: są miękkie, błyszczące, znacznie różnią się od kulek białych, zielonych i czarnych. Próba smaku potwierdza odmienność: to jest słodkie, można jeść garściami, nie piecze w język i w dodatku pachnie nieco kwiatowo*.

Pieprz różowy – dla ochrony komórek nerwowych

Warto wyjadać czerwone kulki, ponieważ przez hamowanie enzymów odpowiedzialnych za stany zapalne tkanki nerwowej i stres oksydacyjny, pieprz różowy  może mieć wpływ na zapobieganie i leczenie:

  • depresji,
  • choroby biegunowej,
  • schizofrenii,
  • zaburzeń afektywnych dwubiegunowych,
  • a także choroby Alzheimera i Parkinsona.

Ponadto pieprz różowy hamuje rozwój reumatyzmu, pomaga przy bólach mięśni.

Pieprz różowy nie jest toksyczny, dzienne dawki są wysokie, czyli łyżka pieprzu czerwonego dziennie dla dorosłej osoby nie jest szkodliwa. Pieprz różowy solo jest smakowity, przyznam, że często podjadam dla przyjemności. To również ceniona przyprawa, komponuje się znakomicie z różnorodnymi potrawami.

Za lecznicze właściwości pieprzu różowego odpowiada olejek eteryczny, bogaty w alfa-pinen i fellandren. Olejek ten to cenne lekarstwo, a zarazem znakomity surowiec perfumeryjny: łączy nuty pieprzu i tajemnicy z nutami kwiatowymi. Olejek pieprzu różowego opisałam na Aromastrona: Olejek pieprzu różowego

*Różnice wyglądu i smaku wynikają z faktu, że pieprz różowy nie jest spokrewniony z pieprzem czarnym. Nazwa nawiązuje po prostu do podobieństwa kształtu. Pieprz różowy to owoce niewysokiego drzewa z rodziny nanerczowatych, spokrewnionego z pistacją kleistą (pistacją lentyszek). Obie rośliny wytwarzają cenną dla fitoterapii żywicę. Żywica pistacji lentyszek nazywa się „mastyks”, inaczej „łzy z Chios” i była używana zamiennie z żywicą pozyskaną z gatunku Shinus.

UWAGA: nie pomyl pieprzu różowego z pieprzem syczuańskim – ten jest ciemnoczerwony, prawie brązowy.

Inny ciekawy pieprz to pieprz kubeba.

 

Back To Top